Jesienny relaks rowerowy

.

dscn2483

dscn2475

dscn2474

 

 

 

 

 

 

 

 

Wprawdzie jeszcze nie widać polskiej złotej jesieni po koronach drzew, ale przyroda daje znak o nadejściu jej, czyli niektóre drzewa już zaczynają przygotowywać się do zimy, liście powoli opadają i żółkną. Objechałem Osowskie i sopockie lasy szukając naszej pięknej jesieni, ale niestety nie znalazłem, może za tydzień pojawi się w pełnej krasie. 5 godzin na rowerze i o to chodziło

dscn2485

img_1094

img_1024

 

 

 

 

 

 

 

img_1097

Tekst i zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | 3 Comments

Jar Raduni

IMG_0952

 

 

IMG_0965

 

IMG_0977W sobotę wybrałem się odwiedzić most w Rutkach. A więc spakowałem się i w drogę w kierunku Otomina, Sulmina, Niestępowa i Glińcz. Przed Otominem spotkałem starych znajomych z którymi jeździliśmy na rajdy. Ola i Sylver wracali do domu samochodem. Zatrzymaliśmy się i pogaducha trwała kilkanaście minut. Mamy wspólne wspomnienia z szaleństw rajdowych. Pożegnaliśmy  się,  ja wjechałem do lasu omijając Otomin a oni do domu.

Moja trasa była zróżnicowana, czyli trochę duktów leśnych,  trochę szosy i dróg szutrowych. Nie obyło się bez piasków, gdzie przednie koło mi często kopało się w piachu. Cały czas jechałem pod wiatr, który właściwie mi nie przeszkadzał, wręcz przeciwnie, owiewał mnie chłodniejszym powietrzem. Natomiast w drodze powrotnej wiał z tyłu, więc mogłem gnać trochę szybciej.

Wycieczka była wspaniała jak również pogoda dopisała. 6 godzin jazdy z jednym postojem na śniadanko. Nie dużo przejechałem kilometrów, wyszło mi na liczniku 54 km. .

W następny dzień czyli w niedzielę odpoczynek, zresztą ma padać.

tekst i zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

IMG_0973 (1)

Posted in Relacje | Leave a comment

Dolina Radości (zakaz dla rowerów)

Znak zakazu znajduje się na wypłaszczeniu czyli u góry Doliny Radości, natomiast na tej drodze tylko z drugiej strony od ul Słowackiego jest info, że zakaz nie dotyczy rowerów i pieszych. Jak mam to zrozumieć, jeden ze znaków wprowadza nas użytkowników w błąd. Jest zakaz albo go nie ma to jakieś nieporozumienie. Z tym pytaniem zwracam się do Nadleśnictwa Gdańsk, Lasy Państwowe

IMG_0921

IMG_0919

Posted in Informacje | 3 Comments

Wędrówka po Kaszubach

IMG_0819Ładną pogodę należy wykorzystać, więc zaplanowałem wędrówkę po Kaszubach. Zrobiłem własny izotonik i w drogę. Tylko drogi szutrowe i dukty leśne a asfaltów jak na lekarstwo.

Moim celem jest jezioro nad którym trochę odpocznę. Połaziłem po wodzie aby nogi odpoczęły od ciągłego pedałowania przez 33 km bez przerwy. Nad jeziorem dość tłoczno, ale ja gdzieś na zboczu rzuciłem kotwicę:) 15 min i powrót w kierunku Gdańska.

Po drodze również szukałem jakichś fajnych ujęć foto. Jadąc krótki odcinek szosy zauważyłem jak pełznie  wąż, więc się zatrzymałem koło niego, aby nie przejechał go samochód. Jeden kierowca się zatrzymał pytając czy to żmija, odpowiedziałem mu, że nie to chyba padalec, ja na wężach się nie znam. Zrobiłem mu dwa zdjęcia i odszedłem a kierowca ruszył i w ten sposób uratowałem mu chyba życie. Był on długości ok 50 cm, także nie taki mały……odjechałem a on szybko pociągnął do trawy na zboczu. Na lewym zdjęciu widać jak mnie straszył otwierając pysk.

I tak dojechałem do domu a na liczniku 68 km.

Było sporo ostrych podjazdów jak i zjazdów, droga szutrowa pełna drobnych kamieni, ale w sumie to udany wyjazd.

 

 

 

 

 

IMG_0836

IMG_0835IMG_0833

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0828IMG_0820

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0830

IMG_0831

 

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0822 IMG_0817

tekst i zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | 2 Comments

Wspinaczka po wzniesieniach TPK-3 c.d.

Trudno nazwać to wycieczką rowerową skoro jedzie się  po bezdrożach, dziurach, korzeniach, błocie. Bardzo dużo zakrętów, także należało uważać, aby za zakrętem nie wpaść w jakiś dół, dlatego tempo mocno spadło, wolałem nie ryzykować, pomimo, że miałem bardzo dobrą amortyzację.

Jechałem bez planu a jedynie miałem do dyspozycji  GPS’a. Wydawało mi się, że będzie super a jednak tak nie było. Dróżka na szerokość roweru, błotko, korzenie, krzaki, no i raz z górki a dwa razy pod górkę albo z buta. Jednym słowem dzicz. Bez GPS’a chyba nie wyjechałbym tak szybko z lasu. Trasa była stosunkowo krótka ale mocno uciążliwa, dawno po takiej nie jechałem. Gdy zbliżałem się do Abrahama spotkałem mego znajomego poznanego w lesie, otóż on parę razy w tygodniu idzie marszem do Matarni. Tam w kawiarni wypija kawę i autobusem wraca do domu. Mieszka w okolicy Galerii Bałtyckiej a ma ponad 70 lat. Taki to nie będzie odwiedzał lekarzy. Parę razy go spotkałem na Szwedzkiej Grobli.

Gdy wjechałem do miasta to poczułem smród spalin i ten hałas odebrał mi chęci do jeżdżenia  po ścieżkach rowerowych lub po szosie to samobójstwo. Dwie godziny fajnie spędziłem czas w ciszy, i na świeżym, czystym powietrzu czyli pełen relaks.

Może te zdjęcia nie są zbyt ciekawe, ale chciałem w części ukazać moją drogę, którą po krzaczorach musiałem pokonywać. Z buta w końcu szedłem jakieś 0,5 km resztę drogi jechałem .

Mapka przejazdu
IMG_0806  

IMG_0808

IMG_0807

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0809

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst i zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | 2 Comments

Wspinaczka po wzniesieniach TPK-2 c.d.

IMG_0793Wczoraj była spinaczka po wzniesieniach TPK a dziś ponowny wyjazd, gdzie odkryłem nową fajną ale trochę ciężką trasę, którą przedstawiam zanotowaną przez GPS. Wjechałem Zieloną Doliną, następnie wdrapałem się podjazdem po korzeniach na Szwedzką Groblę następnie dojechałem do Samborowo,  Dąbie (110m ), Głowica (122 m). Nareszcie Polanki, gdzie już rzut beretem do domu na Zaspę. Dzisiejsza trasa jest dużo łatwiejsza od wczorajszej, ponieważ było tylko jedno podejście z buta ok. 0,5 km, ale za to było bardzo wąsko i dużo przeszkód w postaci gałęzi momentami błota. Ta trasa mi naprawdę się podobała.

Ślad trasy

Dwa dni spędziłem w lesie a w sobotę przeznaczam na odpoczynek dla mięśni i ducha:).

Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | 2 Comments

Wspinaczka po wzniesieniach TPK-1

IMG_0766

Wybrałem się na przejażdżkę przez TPK w/g mapy. Wjechałem z Oliwy i pierwszym wzniesieniem była Góra Wiecha (115m), następnie przez wzgórze Głowica (122m). Przeszedłem i trochę przejechałem obok Szwedzkiej Grobli. Następnie minąłem Małe Bieszczady i do Zielonej Doliny.
Można tą trasę zakwalifikować jako pieszo-rowerową. Przez 1,5 godziny trasy tylko 0,5 godziny skorzystałem z roweru a reszta to z buta i to cały czas pod ostre podjazdy.
W tym tygodniu wyruszę na podobny trening po TPK
Mapka

Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | Leave a comment

Góra Gradowa

Pod tą górę wjechać to nie na moje siły, ściana ma chyba ok 35 %. Pozostało więc wdrapać się na pieszo, aby wykonać to zdjęcie panoramiczne a potem zjazd w dół i skręt w lewo i tu znowu nie mały podjazd. Resztę zdjęć wykonałem w tylnej części pod górą.

IMG_0706  IMG_0717IMG_0708

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0720IMG_0719

Posted in Relacje | Leave a comment

Mewia Łacha w Mikoszewie

Pogoda dopisała, więc postanowiłem pojechać na Mewią Łachę w Mikoszewie. Bocznymi dróżkami do rafinerii Macro a następnie już szosą do Sobieszewa. Temperatura była  super (27 stopni) a czasami powiewał wiaterek. Z Sobieszewa skierowałem się do lasu, gdzie kolektorem do Świbna. Była to droga momentami ciernista ze względu na piasek i zarośnięty kompletnie kolektor (zdjęcie), więc przesiadłem się na boczną, gdzie też nie było najlepiej (piasek). W końcu dotarłem do Wisły. Promem przepłynąłem na drugi brzeg, no i ponownie droga ciernista, czyli piasek i piaskiem poganiał a jak on się skończył to ukazały się „kocie łby” ( na zdjęciu) a w dodatku temperatura 32 stopni bez wiatru jaki był poprzednio. Dróżka bardzo wąska (40 cm) i oczywiście wędrówka z buta tym tunelem krzaków a rower pchałem po zaroślach. Trudno było się pomieścić z rowerem na tak małej szerokości powierzchni. Spotykałem sporo rodzin idących w kierunku  ujścia Wisły.

Przeszedłem ok 1 km i miałem już dość a do końca zostało ok 3 km, więc zrobiłem nawrót i do promu. Strasznie było gorąco. Na promie pojawił się ponownie wiaterek, który orzeźwił trochę. I tak się skończyła się moja przygoda. Dystans jaki zanotowałem na liczniku to: 71,5 km.

IMG_0663

IMG_0656

IMG_0676

 

 

 

 

Droga po kolektorze a po prawej droga do Mewiej Łachy

 

 

 

IMG_0660IMG_0659

 

 

 

 

 

 

 

Dotarłem do Wisły

 

 

IMG_0669IMG_0662

 

 

 

 

 

 

 

Już na promie

 

 

IMG_0678  IMG_0679

 

 

 

 

 

 

 

No i te kocie łby

 

IMG_0674 IMG_0677

 

 

 

 

 

 

 

 

Z prawej to jakaś stara nieczynna przystań, jeszcze 300m i koniec wędrówki

 

 

 

tekst i zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | Leave a comment

Włóczęga po Żuławach

Tak jak w temacie, włóczyłem się po Żuławach. Mój cel: to spalanie tłuszczu a więc długa trasa, ale tempo wolne. Przez cztery godziny jechałem nie zsiadając z siodełka, jedynie sekundowe postoje celem wykonania jakiegoś zdjęcia. Cztery godziny wędrówki to daje mi pełną satysfakcję. wziąłem ze sobą dwie kanapki, ale przywiozłem je z powrotem do domu. Z rana zrobiłem bardzo syte śniadanie: makaron, czarne jagody, jeżyny,  tofu wędzone, frutina czyli owoce i błonnik i to zalałem jogurtem. Po godzinnym odpoczynku ruszyłem w drogę. A napój to miód, cytryna i szczyptę soli.

IMG_0607 IMG_0594                         IMG_0595                          IMG_0600

IMG_0609                              IMG_0602                          IMG_0612

IMG_0597                               IMG_0614                                   IMG_0605

zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | Leave a comment
« Older