Zima w pełni 2017 r

Rowery wiszą na haku po dokładnej konserwacji i wymianie napędu, więc czekamy na wiosnę:)

IMG_1433 (1)

IMG_1435

IMG_1436

Posted in Relacje | Leave a comment

W święta po kaszubach

Doskonały wypoczynek w dzień świąteczny przejeżdżając przez  Stężycę, Wieżycę i  Gołubie. Nagrałem ślad trasy o długości 130 km, który powtórnie wykorzystam latem, ale rowerem.

img_1401

img_1398

Posted in Relacje | Leave a comment

Bory Tucholskie

Przed wyjazdem nie mieliśmy konkretnie zaplanowanej trasy. Kolejne dni planowaliśmy w miarę ochoty i potrzeb. Unikaliśmy szosy, a nawet szlaków, często jadąc na azymut przy pomocy GPS (mapa Michała Rybickiego niezastąpiona! czasem korzystałem także z UMP-pcPL)

Tradycyjnie zabraliśmy na rowery wszystko czego potrzebowaliśmy aby na kilka dni oderwać się od cywilizacji. Kuchenka gazowa oraz liofilizaty umożliwiały biwakowanie w dowolnym miejscu bez potrzeby szukania posiłków. Panel słoneczny zapewniał energię, dzięk

Dystans jaki pokonaliśmy jest całkowicie bez znaczenia. Jeździliśmy dla czystej satysfakcji, dlatego nie podam stanu liczników (zresztą swój licznik dawno temu zdemontowałem). Zapewniam, że każdy kilometr spędzony pod palącym słońcem, często w piachu lub błocie – był wart tego wysiłku!

Trójmiasto znajduje się w wyjątkowym miejscu. Otaczają nas piękne tereny, które są dostępne praktycznie na wyciągnięcie ręki. Możliwe jest spędzenie wspaniałego – rowerowego – urlopu bez potrzeby korzystania z innych środków transportu.

tekst: Andrzej

Posted in Wyprawy | Leave a comment

Jesienny relaks rowerowy

.

dscn2483

dscn2475

dscn2474

 

 

 

 

 

 

 

 

Wprawdzie jeszcze nie widać polskiej złotej jesieni po koronach drzew, ale przyroda daje znak o nadejściu jej, czyli niektóre drzewa już zaczynają przygotowywać się do zimy, liście powoli opadają i żółkną. Objechałem Osowskie i sopockie lasy szukając naszej pięknej jesieni, ale niestety nie znalazłem, może za tydzień pojawi się w pełnej krasie. 5 godzin na rowerze i o to chodziło

dscn2485

img_1094

img_1024

 

 

 

 

 

 

 

img_1097

Tekst i zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | 3 Comments

Jar Raduni

IMG_0952

 

 

IMG_0965

 

IMG_0977W sobotę wybrałem się odwiedzić most w Rutkach. A więc spakowałem się i w drogę w kierunku Otomina, Sulmina, Niestępowa i Glińcz. Przed Otominem spotkałem starych znajomych z którymi jeździliśmy na rajdy. Ola i Sylver wracali do domu samochodem. Zatrzymaliśmy się i pogaducha trwała kilkanaście minut. Mamy wspólne wspomnienia z szaleństw rajdowych. Pożegnaliśmy  się,  ja wjechałem do lasu omijając Otomin a oni do domu.

Moja trasa była zróżnicowana, czyli trochę duktów leśnych,  trochę szosy i dróg szutrowych. Nie obyło się bez piasków, gdzie przednie koło mi często kopało się w piachu. Cały czas jechałem pod wiatr, który właściwie mi nie przeszkadzał, wręcz przeciwnie, owiewał mnie chłodniejszym powietrzem. Natomiast w drodze powrotnej wiał z tyłu, więc mogłem gnać trochę szybciej.

Wycieczka była wspaniała jak również pogoda dopisała. 6 godzin jazdy z jednym postojem na śniadanko. Nie dużo przejechałem kilometrów, wyszło mi na liczniku 54 km. .

W następny dzień czyli w niedzielę odpoczynek, zresztą ma padać.

tekst i zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

IMG_0973 (1)

Posted in Relacje | Leave a comment

Wędrówka po Kaszubach

IMG_0819Ładną pogodę należy wykorzystać, więc zaplanowałem wędrówkę po Kaszubach. Zrobiłem własny izotonik i w drogę. Tylko drogi szutrowe i dukty leśne a asfaltów jak na lekarstwo.

Moim celem jest jezioro nad którym trochę odpocznę. Połaziłem po wodzie aby nogi odpoczęły od ciągłego pedałowania przez 33 km bez przerwy. Nad jeziorem dość tłoczno, ale ja gdzieś na zboczu rzuciłem kotwicę:) 15 min i powrót w kierunku Gdańska.

Po drodze również szukałem jakichś fajnych ujęć foto. Jadąc krótki odcinek szosy zauważyłem jak pełznie  wąż, więc się zatrzymałem koło niego, aby nie przejechał go samochód. Jeden kierowca się zatrzymał pytając czy to żmija, odpowiedziałem mu, że nie to chyba padalec, ja na wężach się nie znam. Zrobiłem mu dwa zdjęcia i odszedłem a kierowca ruszył i w ten sposób uratowałem mu chyba życie. Był on długości ok 50 cm, także nie taki mały……odjechałem a on szybko pociągnął do trawy na zboczu. Na lewym zdjęciu widać jak mnie straszył otwierając pysk.

I tak dojechałem do domu a na liczniku 68 km.

Było sporo ostrych podjazdów jak i zjazdów, droga szutrowa pełna drobnych kamieni, ale w sumie to udany wyjazd.

 

 

 

 

 

IMG_0836

IMG_0835IMG_0833

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0828IMG_0820

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0830

IMG_0831

 

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0822 IMG_0817

tekst i zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | 2 Comments

Wspinaczka po wzniesieniach TPK-3 c.d.

Trudno nazwać to wycieczką rowerową skoro jedzie się  po bezdrożach, dziurach, korzeniach, błocie. Bardzo dużo zakrętów, także należało uważać, aby za zakrętem nie wpaść w jakiś dół, dlatego tempo mocno spadło, wolałem nie ryzykować, pomimo, że miałem bardzo dobrą amortyzację.

Jechałem bez planu a jedynie miałem do dyspozycji  GPS’a. Wydawało mi się, że będzie super a jednak tak nie było. Dróżka na szerokość roweru, błotko, korzenie, krzaki, no i raz z górki a dwa razy pod górkę albo z buta. Jednym słowem dzicz. Bez GPS’a chyba nie wyjechałbym tak szybko z lasu. Trasa była stosunkowo krótka ale mocno uciążliwa, dawno po takiej nie jechałem. Gdy zbliżałem się do Abrahama spotkałem mego znajomego poznanego w lesie, otóż on parę razy w tygodniu idzie marszem do Matarni. Tam w kawiarni wypija kawę i autobusem wraca do domu. Mieszka w okolicy Galerii Bałtyckiej a ma ponad 70 lat. Taki to nie będzie odwiedzał lekarzy. Parę razy go spotkałem na Szwedzkiej Grobli.

Gdy wjechałem do miasta to poczułem smród spalin i ten hałas odebrał mi chęci do jeżdżenia  po ścieżkach rowerowych lub po szosie to samobójstwo. Dwie godziny fajnie spędziłem czas w ciszy, i na świeżym, czystym powietrzu czyli pełen relaks.

Może te zdjęcia nie są zbyt ciekawe, ale chciałem w części ukazać moją drogę, którą po krzaczorach musiałem pokonywać. Z buta w końcu szedłem jakieś 0,5 km resztę drogi jechałem .

Mapka przejazdu
IMG_0806  

IMG_0808

IMG_0807

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0809

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst i zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | 2 Comments

Wspinaczka po wzniesieniach TPK-2 c.d.

IMG_0793Wczoraj była spinaczka po wzniesieniach TPK a dziś ponowny wyjazd, gdzie odkryłem nową fajną ale trochę ciężką trasę, którą przedstawiam zanotowaną przez GPS. Wjechałem Zieloną Doliną, następnie wdrapałem się podjazdem po korzeniach na Szwedzką Groblę następnie dojechałem do Samborowo,  Dąbie (110m ), Głowica (122 m). Nareszcie Polanki, gdzie już rzut beretem do domu na Zaspę. Dzisiejsza trasa jest dużo łatwiejsza od wczorajszej, ponieważ było tylko jedno podejście z buta ok. 0,5 km, ale za to było bardzo wąsko i dużo przeszkód w postaci gałęzi momentami błota. Ta trasa mi naprawdę się podobała.

Ślad trasy

Dwa dni spędziłem w lesie a w sobotę przeznaczam na odpoczynek dla mięśni i ducha:).

Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | 2 Comments

Wspinaczka po wzniesieniach TPK-1

IMG_0766

Wybrałem się na przejażdżkę przez TPK w/g mapy. Wjechałem z Oliwy i pierwszym wzniesieniem była Góra Wiecha (115m), następnie przez wzgórze Głowica (122m). Przeszedłem i trochę przejechałem obok Szwedzkiej Grobli. Następnie minąłem Małe Bieszczady i do Zielonej Doliny.
Można tą trasę zakwalifikować jako pieszo-rowerową. Przez 1,5 godziny trasy tylko 0,5 godziny skorzystałem z roweru a reszta to z buta i to cały czas pod ostre podjazdy.
W tym tygodniu wyruszę na podobny trening po TPK
Mapka

Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | Leave a comment

Góra Gradowa

Pod tą górę wjechać to nie na moje siły, ściana ma chyba ok 35 %. Pozostało więc wdrapać się na pieszo, aby wykonać to zdjęcie panoramiczne a potem zjazd w dół i skręt w lewo i tu znowu nie mały podjazd. Resztę zdjęć wykonałem w tylnej części pod górą.

IMG_0706  IMG_0717IMG_0708

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0720IMG_0719

Posted in Relacje | Leave a comment
« Older