Wędrówka po kaszubach

Kilka fotek z dzisiejszej wycieczki. Przez ten gąszcz przedzieraliśmy się, aby wykonać te ujęcia tego zamku.

IMG_1924

 

IMG_1923

 

 

 

 

 

 

 

IMG_1926

Posted in Relacje | Leave a comment

Wędrówka po Kaszubach w błocie

Nareszcie wyruszyłem w dość długą i wyczerpującą wycieczkę, bo trwała 8 godzin. Kierunek Otomin, Sulmin, Niestępowo i Widlino, gdzie zaczęły się schody, czyli długie podjazdy i  zjazdy w ciężkich warunkach. Drogi szutrowe, dukty leśne pełne błota i strumieni biegnących po dróżkach leśnych. Często rower pod pachą i z buta po grząskim błocie lub wodzie (zdjęcie). A wiec z Widlina do Lapina wzdłuż jeziora Lapinskiego przy pięknych widokach. Następnie przez Czapelsko, Skrzeszewo gdzie co 200 m zsiadanie z roweru i z buta po błocie do kostek, dawno po takim błocie nie jechałem. Okropna droga mocno zabagniona a ja w dodatku założyłem wąskie opony 1,5 to był mój błąd. W Skrzeszewie skręciłem na Przyjaźń i do domu. Po tych ostatnich opadach nie powinienem wybierać tej trasy, ale stało się, w domu wylądowałem o godz 18:00.

No cóż momentami było bardzo przyjemnie, ale tylko momentami. Trasa dość trudna i ciężka, no cóż jesteśmy do tego przyzwyczajeni, także nie narzekam. Teraz w niedziele odpoczynek.

IMG_1877 (1)_Fotor

IMG_1864 IMG_1869

 

 

 

 

 

IMG_1879

IMG_1873

IMG_1876

 

 

 

 

 

IMG_1880

IMG_1874

IMG_1870

 

 

 

tekst&zdjęcia: M. Butkiewicz

Posted in Relacje | 4 Comments

Chatka w lesie

Spotkałem taką samotną chatkę w pięknej oprawie drzew

1

Posted in Relacje | Leave a comment

Tęcza

Udało mi się uchwycić tęczę tuż przed zachodem słońca:)

DSCN0796

Posted in Relacje | Leave a comment

Wędrówka po lasach Osowy

Po sobotniej wędrówce po Żuławach zdecydowałem się na lasy Osowskie ze względu na dokuczliwy wiatr, który ciągle dmuchał z przodu. Chociaż przy mniejszym  zagęszczeniu drzewami również wiatr dawał znać o sobie. Generalnie rzecz biorąc wycieczka dość  fajna, 3 godziny na świeżym powietrzu. W lasach pusto nikogo prawie nie było, bo wszyscy chyba na deptakach w mieście. Wczoraj chciałem przeciąć ul Długą, aby dostać się do domu, niestety taki tłok, że nie można było przecisnąć się na drugą stronę ulicy. Nie rozumiem jak można spędzać wolne na ulicy w takim tłumie. Na ostatnim zdjęciu to wiadukt na szlaku czarnym, wjeżdża się na niego ze szlaku żółtego od Źródła Marii w lewo. Dalej wprawdzie jest most przez który można by było przejechać ale jest zakaz ze względu na niebezpieczeństwo. W sumie było trochę podjazdów jak i zjazdów, wiadomo, że po okresie zimowym nie jest jeszcze taka kondycja jak by się chciało, ale jest co raz lepiej, przynajmniej cztery litery nie bolą:)

IMG_1855

IMG_1852

IMG_1853

 

 

 

 

IMG_1856

tekst&zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | Leave a comment

Rajd kulinarny

Z rana spojrzałem na termometr i zimno  mi się jakoś zrobiło, na termometrze zobaczyłem cyferkę  „4”, no to kicha z dzisiejszego wyjazdu a już tak się nastawiłem na ten obiad na smażoną rybkę. Małe śniadanko kilka ćwiczeń rozciągających mięśnie. Godzinę przed południem temperatura ucieszyła mnie (+8 stopni) i ruszyłem w drogę. W sumie ładnie się zrobiło, przyjemnie się jechało. Miał ze mną jechać Marek, ale zdecydował się zrezygnować ze względu brak kondycji po zimie, ja natomiast trochę ćwiczyłem. Przejechałem bez problemu 50 km. Acha a rybka była wspaniała, tego mi brakowało.

IMG_1838

IMG_1839

IMG_1840

 

 

 

 

IMG_1842

IMG_1844

 

 

 

 

IMG_1845

IMG_1851

 

 

 

 

 

IMG_1841

tekst&zdjęcia=Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje, Uncategorized | Leave a comment

Wędrówka po TPK

Po sobotniej wędrówce, dziś w niedzielę ponownie wybrałem się do lasu. Wjechałem w Abrahama, miałem przyjemność tam spotkać bikerów z GER’u a byli to: Kasia i Łukasz „Mudia”. Chwile pogadaliśmy i ruszyliśmy, czyli oni samochodem z rowerami na dachu a ja na swoim bajku:) dojechałem do trzech krzyży gdzie spotkałem „Topola” również bikera, no więc spotkanie było bardzo miłe zwłaszcza, że nie widzieliśmy się od 2 lat. Gadu, gadu ale czas jechać, więc ruszyłem pierwszy a oni pojechali inną drogą bardziej wytrawną trasą.  Pojechałem Zieloną Doliną w kierunku Grobli Szwedzkiej, gdzie moja grupa „dopadła” mnie i tam zrobiłem fotki, następnie oni pojechali w kierunku Reja a ja w kierunku Matemblewa. Po drodze zaczął padać śnieg, więc przemoczony „rwałem„ szybko do domu. Z powodu złej pogody nie dojechałem do zaplanowanego celu, może innym razem. I tak to wycieczka się skończyła.

IMG_1830

IMG_1831

Tekst&zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz

Posted in Relacje | 2 Comments

Śluza w Przegalinie

Nareszcie zrobiło się ciepło a więc wyruszyłem na trasę, aby trochę gnaty rozprostować po zimie. Azymut: Sobieszewo a gdy do niego dojechałem to stwierdziłem, że nie pora wracać do domu i pomknąłem dalej czyli w kierunku Świbna a następnie do sluzy w Przegalinie. Po 35 km pierwszy posiłek i krótka przerwa i nazad 🙂 do domu.

70 km to dzisiejszy dystans jaki udało mi się zrobić po zimie. Super było tylko trochę jestem zmęczony ale zadowolony z dotlenienia organizmu i myslę, że spaliłem trochę tkanki tłuszczowej.:)

IMG_1697

IMG_1699

Posted in Relacje | Leave a comment

Zima powoli się kończy

Jak dobrze pójdzie to w lutym wyruszę na pierwsze przejażdżki a wszystko na to wskazuje. Temperatury mają być dodatnie……super 🙂

dscn2483

IMG_0227 IMG_0669

 

 

 

 

 

 

 

 

IMG_0985 IMG_0446

Posted in Relacje | 7 Comments

Bory Tucholskie

Przed wyjazdem nie mieliśmy konkretnie zaplanowanej trasy. Kolejne dni planowaliśmy w miarę ochoty i potrzeb. Unikaliśmy szosy, a nawet szlaków, często jadąc na azymut przy pomocy GPS (mapa Michała Rybickiego niezastąpiona! czasem korzystałem także z UMP-pcPL)

Tradycyjnie zabraliśmy na rowery wszystko czego potrzebowaliśmy aby na kilka dni oderwać się od cywilizacji. Kuchenka gazowa oraz liofilizaty umożliwiały biwakowanie w dowolnym miejscu bez potrzeby szukania posiłków. Panel słoneczny zapewniał energię, dzięk

Dystans jaki pokonaliśmy jest całkowicie bez znaczenia. Jeździliśmy dla czystej satysfakcji, dlatego nie podam stanu liczników (zresztą swój licznik dawno temu zdemontowałem). Zapewniam, że każdy kilometr spędzony pod palącym słońcem, często w piachu lub błocie – był wart tego wysiłku!

Trójmiasto znajduje się w wyjątkowym miejscu. Otaczają nas piękne tereny, które są dostępne praktycznie na wyciągnięcie ręki. Możliwe jest spędzenie wspaniałego – rowerowego – urlopu bez potrzeby korzystania z innych środków transportu.

tekst: Andrzej

Posted in Wyprawy | Leave a comment
« Older