Rajd nad jezioro Orzechowo

KLIKNIJ TU aby oglądać film w jakości HD

Dość niska temperatura (+2 stopnie) nie odstraszyła od udziału w naszym co tygodniowym rajdzie, bo  przyjechało 13 osób w tym dwie dziewczyny a trzecia dojechała nad samo jezioro i w takim składzie wystartowaliśmy w kierunku Owczarni, Osowy itd. W trakcie jazdy otrzymałem telefon od Silvera, że on jedzie do nas na spotkanie. Mieliśmy się spotkać nad jeziorem Wysockim, ale niestety nikogo tam nie było, więc pojechaliśmy dalej. W pewnym momencie postanowiłem skrócić drogę, bo było mniej piachów, ale niestety nadłożyliśmy sporo drogi przez ten mój skrót;). Także nie zawsze to wychodzi na dobre:) Jechaliśmy przez Tokary, Czeczewo i przed Warznem do naszego jeziora.

Mariusz skomentował to krótko: „nie ma co się tym przejmować, droga fajna jak również pogoda, nigdzie nam się nie śpieszy a nad jeziorem wiele nie posiedzimy, bo jest dość chłodno”.   Miał rację i to nas uspokoiło. W międzyczasie otrzymałem telefon od „Szaszki”, że oni również już jadą do nas nad jezioro, czyli dołączą do nas jeszcze trzy osoby. W końcu dojechaliśmy do naszego celu, Trawa mokra, więc niestety na stojąco skonsumowaliśmy posiłek. Po za tym omawialiśmy zaprojektowanie nowych koszulek kolarskich naszego klubu. W trakcie tych dyskusji dojechali do nas: Szaszka, Silver i świru. Krótkie i radosne przywitanie bo dawno nie widzieliśmy się. W trakcie postoju Arek zauważył, że złapał kapcia, przynajmniej miał zajęcie, wymiana dętki a w oponie znalazł kawałek kolca chyba z akacji. Rysiek i jeszcze jeden kolega (imienia nie pamiętam) jak zwykle ruszyli na krótką kąpiel, na samo wspomnienie dreszcze człowiekowi przechodzą brrr;)

Po godzinnej przerwie czas wracać do domu, 4 osoby odłączyły się i pojechały na skróty do domu, później Arek i Mariusz pojechali w kierunku Gdyni, a reszta ruszyła w mniejszym już składzie do Osowy. Po drodze jeszcze nagrałem kilka sekwencji filmowych. I tak proszę państwa wylądowaliśmy w domu po 5-cio godzinnej tułaczce po polach i lasach:)

Niedziela nie zmarnowana, pogoda choć chłodno, ale miło i słonecznie, generalnie rzecz biorąc rajd jak zwykle bardzo udany. Dziewczyny porywały nas do boju i dlatego było ciepło.:)

Ja osobiście na liczniku miałem 60 km

Na przyszłość, myślałem żeby na okres nieco zimniejszy skrócić rajdy do 20-30km ale za to po naszych trójmiejskich wzgórzach, to będzie dobra rozgrzewka. Takie przejażdżki proponuję w temperaturach naturalnie dodatnich. Natomiast jak odwiedzą nasze rejony śniegi to będę organizował wędrówki piesze po duktach leśnych, żeby nie utracić kondycji.

Dziękuję wszystkim uczestnikom za wzięcie udziału w naszej wycieczce.

Tekst, zdjęcia, film: Mieczysław Butkiewicz

Zdjęcia  GER’u

Zdjęcia Irka


5 Komentarze Skomentuj i Ty ↓

  1. bozena #
    1

    Tylko wam pozazdroscic.Bardzo chce dolaczyc do waszej grupy ,moze w ta niedziele uda mi sie z wami popedalowac.do milego zobaczenia .pozdrawiam

  2. 3

    Pomysł jest super, z tym, że ja mam już zaplanowany bardzo krótki rajdzik z zakończeniem w Kolibie a co Ty na to? może zrobimy dwa rajdy równolegle?. Ty jak odjechałeś, wówczas my wspólnie ustaliśmy o tym spotkaniu w Kolibie

  3. 4

    Sprawdziłem prognozę długoterminową, więc zapowiadają +10 stopni. Trzeba zorganizować jakiś wyjazd w następną niedzielę

    • mariusz #
      5

      A propos zamiaru skrócenia wycieczek – właśnie przyszedł mi do głowy pomysł zorganizowania szybkiego trekkingowego wypadu wokół Jeziora Żarnowieckiego z zatoczeniem szerszego łuku przez Puck : ))). Skrócenie polegałoby na zmniejszeniu czasu przejazdu bez skracania dystansu : ). Co wy na to?
      Pozdro : )



Twój komentarz

Musisz się zalogować aby móc komentować.