Galeria zdjęć Spotkaliśmy się punktualnie o 9 nad jeziorem w Otominie… no, w zasadzie to dojechałem do Michała i kolegi, którego imienia niestety nie zapamiętałem (przepraszam) wybiła właśnie 9:01, ale to i tak nie najgorzej, bo z domu wygrzebałem się dopiero o 8:20. Chwile odcz[...]
