<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Gdańska  Ekipa  Rowerowa &#187; Sopot</title>
	<atom:link href="http://rowery.gda.pl/tag/sopot/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rowery.gda.pl</link>
	<description>MTB</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 18:48:20 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Rajd świąteczny rowerowo-narciarski</title>
		<link>http://rowery.gda.pl/2009/12/22/rajd-swiateczny-rowerowo-narciarski/</link>
		<comments>http://rowery.gda.pl/2009/12/22/rajd-swiateczny-rowerowo-narciarski/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 06:57:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Brzeźno]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina radości]]></category>
		<category><![CDATA[Owczarnia]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rowery.gda.pl/?p=3354</guid>
		<description><![CDATA[ 
Galeria zdjęć

Niedziela godz.6.30  patrzę na termometr, chyba -17C .Dzwonię do Wieśka z pytaniem czy jedziemy i otrzymuję odpowiedz że tak bo w Brzeżnie tylko -12. W między czasie sprawdzam  czy RwM jedzie gdyż mieliśmy zamiar podłączyć się do ich propozycji, jednakże temperatura wyraźnie ochłodziła zamiary naszych kolegów.
Nasz rajd rozpoczął  się  w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-3356" href="http://rowery.gda.pl/2009/12/22/rajd-swiateczny-rowerowo-narciarski/narto-rowerownie-20-12-2009-026/"><img class="alignleft size-large wp-image-3356" title="Narto-Rowerownie 20.12.2009 026" src="http://rowery.gda.pl/wp-content/uploads/2009/12/Narto-Rowerownie-20.12.2009-026-400x300.jpg" alt="" width="400" height="300" /></a><strong> </strong></p>
<p><span style="color: #008000;"><strong><span style="text-decoration: underline;"><span style="color: #ff0000;"><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2009/rajd-swiateczny/" target="_blank">Galeria zdjęć</a></span></span><br />
</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;">Niedziela godz.6.30  patrzę na termometr, chyba <span style="color: #0000ff;"><strong>-17C</strong></span> .Dzwonię do Wieśka z pytaniem czy jedziemy i otrzymuję odpowiedz że tak bo w Brzeżnie tylko <span style="color: #0000ff;"><strong>-12.</strong></span> W między czasie sprawdzam  czy RwM jedzie gdyż mieliśmy zamiar podłączyć się do ich propozycji, jednakże temperatura wyraźnie ochłodziła zamiary naszych kolegów.<br />
Nasz rajd rozpoczął  się  w Dolinie Radości, trochę żółtym i niebieskim dotarliśmy do Owczarni. Dalej w kierunku Sopotu, przez Reja do nadmorskiej ścieżki rowerowej i prosto do Brzeżna. Po drodze spotkaliśmy dwoje twardzieli   Izę   i  Mario666    przemierzających nadmorskie szlaki.  Trochę przemarznięci o 14.00 zakończyliśmy naszą wycieczkę.</p>
<p>Dystans 26km<br />
Średnia prędkość 8km/h<br />
Temperatura od -12 do- 17C<br />
Czas przejazdu  4.5godz.</p>
<p><span style="color: #0000ff;">organizator: &#8220;Zibe</span>k&#8221;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rowery.gda.pl/2009/12/22/rajd-swiateczny-rowerowo-narciarski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szlakiem żółtym do Gdyni</title>
		<link>http://rowery.gda.pl/2009/12/14/szlakiem-zoltym-do-gdyni/</link>
		<comments>http://rowery.gda.pl/2009/12/14/szlakiem-zoltym-do-gdyni/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 09:28:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Gdynia]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rajdyger.nazwa.pl/test/?p=3098</guid>
		<description><![CDATA[Galeria zdjęć

Żółty Szlak czyli droga przez mękę.
W piękny niedzielny poranek zjawiło się 6 rowerzystów których celem było pokonanie żółtego szlaku . Szlak ten rozpoczyna się na ulicy 3 Maja przy budynku oznaczonym nr 16 .tłocząc po parkowo leśnych alejach aby w końcu zagłębić się w Parku Krajobrazowym. Muszę zaznaczyć iż przejechaliśmy cały szlak bez jakichkolwiek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="text-decoration: underline;"><span style="color: #0000ff;"><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2009/szlakiem-zoltym-do-gdyni/" target="_blank"><strong>Galeria zdjęć</strong></a></span></span></p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-3099" title="IMG_6760" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/12/IMG_6760-300x225.jpg" alt="IMG_6760" width="300" height="225" /></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; padding-left: 60px; text-align: right;"><span style="color: #ff0000;">Żółty Szlak czyli droga przez mękę.</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: #000000;">W piękny niedzielny poranek zjawiło się 6 rowerzystów których celem było pokonanie żółtego szlaku . Szlak ten rozpoczyna się na ulicy 3 Maja przy budynku oznaczonym nr 16 .tłocząc po parkowo leśnych alejach aby w końcu zagłębić się w Parku Krajobrazowym. Muszę zaznaczyć iż przejechaliśmy cały szlak bez jakichkolwiek skrótów i w całości. Zapewne mógłby ktoś stwierdzić co to za sztuka pokonać 46km ale zapewniam to nie była przejażdżka to była walka . Wiele ostrych podjazdów i zjazdów najeżonymi śliskimi korzeniami i pierwszym śniegiem skutecznie utrudniały nam nasz przejazd. Było wiele miejsc które musieliśmy pokonać z tak zwanego buta gdyż nie dało się ich przejechać. Ponadto nieuprzątnięte drzewa i gałęzie jak i rozjeżdżone drogi powodowały że często jechaliśmy bezdrożami, po prostu jak oczy poniosły.</span><img class="alignright size-large wp-image-3128" title="IMG_6764" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/12/IMG_6764-400x300.jpg" alt="IMG_6764" width="400" height="300" /></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: #ff00ff;"><strong>Te 46km pokonaliśmy w 5godz</strong></span> z przerwami aby wyrównać oddech . Oczywiście nie obyło się przed upadkami i innymi kontuzjami , ale w końcu dotarliśmy do Gdyni.Skąd na kołach wróciliśmy do Gdańska. Dziś gdy piszę te parę słów myślę z satysfakcją o żółtym ale wiem jedno nie prędko</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">zdecyduję się przejechać go ponownie.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2009/szlakiem-zoltym-do-gdyni/" target="_blank"><span style="color: #008000;"> </span></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Pozdrawiam</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: #008000;"><strong>tekst: &#8220;Zibek</strong></span>&#8220;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rowery.gda.pl/2009/12/14/szlakiem-zoltym-do-gdyni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>GER z mikołajami w trójmieście</title>
		<link>http://rowery.gda.pl/2009/12/13/ger-z-mikolajami-w-trojmiescie/</link>
		<comments>http://rowery.gda.pl/2009/12/13/ger-z-mikolajami-w-trojmiescie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 08:22:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rajdyger.nazwa.pl/test/?p=3062</guid>
		<description><![CDATA[






Galeria zdjęć




Zjazd Mikołajów już się rozpoczął. Ponad 2000 zmotoryzowanych Mikołai ( + czterech Bikerów z Geru), zapowiedziało się na motocyklach, kładach no i oczywiście na rowerach z GERU w paradnym przejeździe po ulicach trójmiasta. Myślę, że to największa impreza tego typu w Polsce a może i na świecie. Nasza grupa nieznacznie ją powiększyła ilościowo, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><img class="alignleft size-medium wp-image-3063" title="mikolaj1" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/12/mikolaj1-300x128.jpg" alt="mikolaj1" width="300" height="128" /></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2009/ger-z-mikolajami-w-trojmiescie/" target="_blank"><span style="color: #008000;">Galeria zdjęć</span></a></strong></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Zjazd Mikołajów już się rozpoczął. Ponad 2000 zmotoryzowanych Mikołai ( + czterech Bikerów z Geru), zapowiedziało się na motocyklach, kładach no i oczywiście na rowerach z GERU w paradnym przejeździe po ulicach trójmiasta. Myślę, że to największa impreza tego typu w Polsce a może i na świecie. Nasza grupa nieznacznie ją powiększyła ilościowo, ale za to jakościowo &#8211; bo na rowerach poważnie wzbogaciła. Pogoda jest nie najlepsza duże zachmurzenie, ale nic nie zapowiada, że do końca dnia spadnie śnieg. Ale Mikołajom przygotowującym się na to niezwykłe spotkanie w Trójmieście to nie przeszkadza. Zatem naszej grupie rowerowej nie przeszkadza to by udać się do Gdyni, ale nie brzegiem morza i bliskimi klifami a Ścieżką rowerową wzdłuż drogi głównej. Tempo jest dość szybkie, bo trochę za późno ruszamy, kawalkada rusza z Gdyni o godz. 9.00</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3113" title="Gernazbiorce" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/12/Gernazbiorce-150x150.jpg" alt="Gernazbiorce" width="150" height="150" />Tu niespodzianka grupa zmotoryzowanych Mikołai rusza o 9.30, przez całą drogę dojazdową wyprzedzały nas Mikołaje na swych maszynach i każdy miło się witał: unoszenie ręki, machanie miłe gesty i słowa. Takie sympatyczne zachowanie na naszych drogach należy do niezmiernej rzadkości.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Centrum Gdyni na Skwerze Kościuszki jest wielki zlot <strong><span style="color: #000000;">Mikołai</span></strong> <span style="color: #ff0000;"><strong>( patrz galeria zdjęć)</strong></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Warkot motorów, opary spalin i tłumy ludzi stojących na poboczu trasy, którą Mikołaje wraz z nami zmierzali ul. Świętojańską, Al. Niepodległości w Sopocie przez Wrzeszcz aż do Gdańska na Długi Targ pod Fontannę Neptuna.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Na liczniku 20/30 miejscami 35 km/h, cały przejazd trwał pięć kwadransów. Przejazd w tak licznej grupie zmechanizowanej nie należał do łatwego wyczynu. Trzeba było mocno uważać nieomal jak na rajdzie MTB. Pod Neptunem trwała już zabawa na całego w takt głośnej rytmicznej muzyki, którą prowadził Krzysztof Skiba – Gdańsk tętnił pełnią życia.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Największą frajdę mieli motocykliści a nie mieszkańcy i goście, którzy się tu zjechali.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><span style="color: #ff0000;"><strong>Dystans 50/60 km</strong></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><span style="color: #ff0000;"><strong>Średnia 18/19 km/h</strong></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: #ff0000;"><strong>Czas 5/6 h</strong></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: #ff0000;"><strong>&#8220;Olo&#8221;</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rowery.gda.pl/2009/12/13/ger-z-mikolajami-w-trojmiescie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trojmiasto w pochodach niepodległości</title>
		<link>http://rowery.gda.pl/2009/12/08/trojmiasto-w-pochodach-niepodleglosci/</link>
		<comments>http://rowery.gda.pl/2009/12/08/trojmiasto-w-pochodach-niepodleglosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 05:01:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rajdyger.nazwa.pl/test/?p=2819</guid>
		<description><![CDATA[


Galeria zdjęć
Ranny poranek nie zachęcał do eskapady na rowerze. Mgła i siąpiący deszczyk nie prognozował nic dobrego na dalszą część dnia.
Zanim dojechałem do Gdańska na umówione miejsce przy Locie- uroczystości Święta Niepodległości niespodziewanie rozpocząłem we Wrzeszczu o godz. 9.40 przy pomniku Józefa Piłsudskiego i Ignacego Paderewskiego. Przyglądając się tłumowi i samym uroczystościom, o mało nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm;"><img class="alignleft size-medium wp-image-2820" title="PICT0012" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/12/PICT0012-300x225.jpg" alt="PICT0012" width="300" height="225" /></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span style="color: #000000;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2009/trojmiasto-w-pochodach-niepodleglosci/" target="_blank">Galeria zdjęć</a></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Ranny poranek nie zachęcał do eskapady na rowerze. Mgła i siąpiący deszczyk nie prognozował nic dobrego na dalszą część dnia.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Zanim dojechałem do Gdańska na umówione miejsce przy Locie- uroczystości Święta Niepodległości niespodziewanie rozpocząłem we Wrzeszczu o godz. 9.40 przy pomniku Józefa Piłsudskiego i Ignacego Paderewskiego. Przyglądając się tłumowi i samym uroczystościom, o mało nie zapomniałbym o kolegach, którzy czekają w Gdańsku. Jeszcze tylko jedno spojrzenie na kawalerzystów z 18 Pułku Ułanów Pomorskich i ruszam dalej.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Przy Locie jest tylko Zbyszek i Wiesiek, nie ma Mietka i innych………. Szkoda!!!</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Kupiłem flagę narodową z godłem Polski i po przytwierdzeniu jej do roweru ruszyliśmy do centrum Gdańska. Tłum narastał tu z każdą chwilą. Przy pomniku Jana 3 Sobieskiego odbyły się główne demonstracje….. pokojowe.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Z Gdańska w dość szybkim tempie ruszyliśmy do Gdyni, aby zdążyć na czas przemarszu defilady.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Tu było głośno kolorowo, tłoczno i wesoło. Parada Niepodległości przemaszerowała wzdłuż ul. 10 Lutego w kierunku Skweru Kościuszki.<img class="alignright size-thumbnail wp-image-3115" title="PICT0011" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/12/PICT0011-150x150.jpg" alt="PICT0011" width="150" height="150" /></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Na czele defilady, która rozpoczęła się na Placu Konstytucji znajdował się Marszałek Józef Piłsudzki w pięknym zabytkowym mercedesie. Pięknie reprezentowała się Orkiestra Marynarki Wojennej RP jak i wiele różnych kolorowych grup. Zjechaliśmy przez przystań jachtową do Gdyńskiego Bulwaru, gdzie odbywał się już kolejny raz Bieg Niepodległości. Tutaj też tłok i mnóstwo uczestników biegu jak i uczestników. Fajna imprezka.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Klifami od strony górnej przejechaliśmy w kierunku mola Orłowskiego i dalej do Sopotu……. Gdańsk</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Wycieczka była udana, przejechałem ładnych kilka km. Około 65</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Kolejne dni Niepodległości już za rok w 2010 !!!</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;">„OLO”</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rowery.gda.pl/2009/12/08/trojmiasto-w-pochodach-niepodleglosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lasy gdyńskie w TPK</title>
		<link>http://rowery.gda.pl/2009/11/24/lasy-gdynskie-w-tpk/</link>
		<comments>http://rowery.gda.pl/2009/11/24/lasy-gdynskie-w-tpk/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 17:27:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[50km]]></category>
		<category><![CDATA[Bernardowo]]></category>
		<category><![CDATA[Demptowo]]></category>
		<category><![CDATA[Krykulec]]></category>
		<category><![CDATA[Mały Kack]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rajdyger.nazwa.pl/test/?p=2375</guid>
		<description><![CDATA[





Galeria zdjęć
Jesteśmy umówieni o 9:00 w Sopocie Kamiennym Potoku. Pogoda nie jest najlepsza i nie daje dużych perspektyw, że pokaże się w dniu dzisiejszym SŁOŃCE.
A tu miła niespodzianka. Jest nas zwarta grupka w ilości sześciu twardzieli. Po małej naprawie uszkodzonych hamulców w rowerze Zbyszka ruszamy w gdyńskie lasy.
Na początek wzdłuż rzeki Sweliny docieramy do Bernardowa. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-2380" title="gdynia_logo" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/11/gdynia_logo-300x113.jpg" alt="gdynia_logo" width="300" height="113" /></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;">
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;">
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;">
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;">
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2009/%20%09%20%20Lasy%20GdyÅ%C2%84skie%20w%20TPK/" target="_blank"><span style="color: #008000;"><strong>Galeria zdjęć</strong></span></a></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Jesteśmy umówieni o 9:00 w Sopocie Kamiennym Potoku. Pogoda nie jest najlepsza i nie daje dużych perspektyw, że pokaże się w dniu dzisiejszym SŁOŃCE.</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">A tu miła niespodzianka. Jest nas zwarta grupka w ilości sześciu twardzieli. Po małej naprawie uszkodzonych hamulców w rowerze Zbyszka ruszamy w gdyńskie lasy.</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Na początek wzdłuż rzeki Sweliny docieramy do Bernardowa. W tym rezerwacie przyrody widać ogromne spustoszenie jakie dokonał huraganowy wiatr kilka tygodni wstecz. Do Małego Kacku trochę ostro podjazdu i już jesteśmy po drugiej stronie asfaltu. I kolejny strumień to chyba Kacza. Zaczęło się błoto + liście i połamane drzewa. Ślisko i niebezpiecznie. Twardziele mają technikę pokonywania takich przeszkód – to nic nowego. Przez Witomino Krykulec docieramy do kolejnego asfaltu. Tu nowo oznaczonym szlaki rowerowym – czerwonym &#8211; dojeżdżamy do pomnika tuż przed kładką nad „Kwiatkowskim”. Jesteśmy w połowie drugi – posiłek, regeneracja sił, fotka i dalej w drogę.<img class="alignright size-thumbnail wp-image-3117" title="IMG_6694" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/11/IMG_6694-150x150.jpg" alt="IMG_6694" width="150" height="150" /></span></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Przed nami lasy Chyloni i okolic Demptowa tędy właśnie prowadzi wyścig MTB MOSIR Gdynia. Jedno kółko ta trasa wystarczyło nam. Nie było takiego siłacza który w tych jesiennych warunkach pokonał całą trasę nie schodząc z roweru.</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Trasę powrotną wyznaczyliśmy lekko zmodyfikowanym szlakiem żółtym przez Witomino, Krykulec, Dąbrowę, Źródło Marii, Kacze Buki, Wielki Kack, Gołębiewo, Sopot…</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Czas minął bardzo szybko w miłym towarzystwie i w nieco większym gronie dotarliśmy do końca eskapady w Brzeźnie.</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;">
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Trasa z dojazdami: 65 Km</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Średnia: 16,5 km/h</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Czas całkowity: wydłużony</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;">
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">Dołączam pozdrowienia</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; widows: 2; orphans: 2;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: small;">OLO</span></span></span></p>
<p>dystans=50</p>
<p>kondycja=normalna</p>
<p>profil=niski</p>
<p>trud=niski</p>
<p>m=Bernardowo</p>
<p>m=Mały Kack</p>
<p>m=Witomino</p>
<p>m=Krygulec</p>
<p>m=Sopot</p>
<p>obszar= TPK</p>
<p>typ=rowerowy</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rowery.gda.pl/2009/11/24/lasy-gdynskie-w-tpk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czerwony szlak Wejherowski jesienną porą</title>
		<link>http://rowery.gda.pl/2009/11/09/czerwony-szlak-wejherowski-jesienna-pora/</link>
		<comments>http://rowery.gda.pl/2009/11/09/czerwony-szlak-wejherowski-jesienna-pora/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 16:59:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[100km]]></category>
		<category><![CDATA[Bieszkowice]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>
		<category><![CDATA[Wejherowo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rajdyger.nazwa.pl/test/?p=2298</guid>
		<description><![CDATA[
Galeria zdjęć
Dzisiaj postanowiłem udać się na  Czerwony Szlak który biegnie z Sopot Kamienny Potok do Wejherowa. Rano chciałem sprawdzić jak wygląda mniej więcej trasa którą zamierzamy objechać, (miałem nadzieje ze w całości nie dopuszczałem myśli która miała by nam pokrzyżować plany), dojeżdżając na kołach na miejsce zbiórki z Gdyni, udałem się szlakiem niebieskim rowerowym, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><img class="alignleft size-medium wp-image-2306" title="czerwony_logo" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/11/czerwony_logo-300x131.jpg" alt="czerwony_logo" width="300" height="131" /></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2009/czerwony/" target="_blank"><strong><span style="color: #008000;">Galeria zdjęć</span></strong></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Dzisiaj postanowiłem udać się na  Czerwony Szlak który biegnie z <strong>Sopot Kamienny Potok</strong> do <strong>Wejherowa.</strong> Rano chciałem sprawdzić jak wygląda mniej więcej trasa którą zamierzamy objechać<em>, (miałem nadzieje ze w całości nie dopuszczałem myśli która miała by nam pokrzyżować plany),</em> dojeżdżając na kołach na miejsce zbiórki z Gdyni, udałem się szlakiem niebieskim rowerowym, wjeżdżając na rozwidleniu prosto na czerwony, który zaprowadził mnie bezpośrednio na miejsce zbiórki. Tak się złożyło że trochę z a późno wystartowałem o 8:15 musiałem trochę przycisnąć uzyskując średnią 19,50 KM/H na dystansie 18 KM. Na miejscu zbiórki byłem o godz 9:02.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Gdy ujrzałem na oczy ilu Bikerów czekało na mnie, oczom nie wierzyłem, było nas aż 13-tu, Poczekaliśmy tradycyjne 5 min i szczęśliwa 13-tka ruszyła w drogę. Co do trasy bałem się że będzie trudna, spodziewałem się dużej ilości błota, w takim terenie to zbyt fajnie by nie wyglądało, no i przeszkody w postaci zwalonych drzew.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Co do błotka to na szczęście nie było, co drzew trochę ich na swojej drodze napotkaliśmy ale nie należał do zbyt dużych problemów ominięcie kilku przeszkód. Na jednym odcinku przed rzeczką, a właściwie dojeżdżając do niej był mega zjazd, tu była mała przewrotka chyba jedyna i ostatnia, o następnych nie słyszałem, Olo rozpędzony z górki chciał przeciąć mega gigantyczne błotko, jechałem tuż za nim, kiera mu trochę uciekła, nie udało się, kąpiel błotna murowana, ale na szczęście nic się nie stało, Olo pozbierał się szybko i pojechaliśmy dalej.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Następna przeszkoda to rzeczka przez którą trzeba było przejechać, w sumie nie koniecznie, niektórzy wybrali inną alternatywę ominięcie owej przeszkody udając się kawałek czarnym szlakiem omijając rzeczkę, przejeżdżając przez mostek kawałek dalej, większa ilość osób wolała jednak przeprawić się przez rzeczkę. Był doskonały ubaw przy tym. Ale nikt się nie skąpał.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Trasa była bardzo urozmaicona, kilka razy trzeba było wziąć rower pod pachę omijając przeszkody które czekały nas na drodze w postaci zwalonych na przełaj drzew, cały szlak był pokryty sporą ilością liści jesiennych, aha ta Polska Złota Jesień, piękna jest. Ale są i minusy, śliskie gałęzie, odstające konary, korzenie oraz dziury na które można było się nadziać, trzeba było mieć oczy szeroko otwarte. Pierwszą dłuższą przerwę zrobiliśmy sobie w Bieszkowicach, przy sklepie, uzupełniając bidony oraz pożywiając się, ok. 15-20 min trwała przerwa. Na miejscu w Wejherowie byliśmy równo o 14:00, zatem czas jazdy razem z przerwami wynosił 5 h, planowałem zakończenie wycieczki tak 14-15 i udało się.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Koło asfaltówki prowadzącej na dworzec SKM WEJHEROWO podjęliśmy decyzje, kto wraca na kołach relacji Gdynia-Gdańsk a kto na SKM-ką, większość ekipy udała się na pociąg, ja ze Sławkiem, Agą oraz Rafałem udaliśmy się na kołach do swoich domów, Wracając się na czerwony szlak hehe jak by było nam mało, ale przecinając go miejscami niebieskim rowerowym, żeby się zbytnio nie męczyć. W Zbychowie zrobiliśmy sobie przerwę przy jednym ze sklepów na uzupełnienie bidonów oraz sił, po chwili w drogę. Ja odłączyłem się na Dąbrowie zaliczając stacje benzynową a dokładniej myjnie, gdzie umyłem rower.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">*Podsumowując:</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">*Trasa była łatwiejsza niż przepuszczałem, owszem były pewne urozmaicenia w postaci noszenia rowerów, ale już ten szlak tak ma, drzewa nie usunięte tarasowały drogę.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">*Błotka było bardzo mało i to wielki plus z którego jestem zadowolony.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">*Sporo różnego rodzaju śliskich patyków, korzeni na których można było łatwo się poślizgnąć.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">*Następnym utrudnieniem były liście zasłaniające nierówności oraz wszelkiego rodzaju dziury, konary, oraz korzenie na które można było się natknąć.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Ekipa bardzo wyrównana kondycyjnie oraz szybkościowo, uważam że było bardzo równe tempo, w sam raz na rozprostowanie kości, nie znaczy to ze nie można było się nie zmęczyć.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Każdy chyba zna jakim poziomem trudności dysponuje owy szlak, na tym szlaku obowiązuje zasada: „Rower Podstawą Zmęczenie Zasadą”</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Dziękuje Ekipie za tak liczne grono 13-osobowego składu, byłem bardzo mile zaskoczony</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Bardzo mile spędziłem dzień dzięki wam, do następnego razu, do zobaczenia na szlaku.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>OPRACOWAŁ: </strong>Piotr Habaj (pioter1981)</p>
<p>dystans=100</p>
<p>kondycja=normalna</p>
<p>profil=niski</p>
<p>trud=niski</p>
<p>m=Sopot</p>
<p>m=Wejherowo</p>
<p>obszar= TPK</p>
<p>atrakcja=jezioro</p>
<p>typ=rowerowy</p>
<p><a name="jreactions"></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rowery.gda.pl/2009/11/09/czerwony-szlak-wejherowski-jesienna-pora/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spotkanie w Kolibie</title>
		<link>http://rowery.gda.pl/2009/10/25/spotkanie-w-kolibie/</link>
		<comments>http://rowery.gda.pl/2009/10/25/spotkanie-w-kolibie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Oct 2009 17:01:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Koliba]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rajdyger.nazwa.pl/test/?p=2291</guid>
		<description><![CDATA[
Galeria zdjęć
Spotkanie zdarza się raz na 12 miesięcy i przybyło na nie 12 osób w tym płeć piękna również zaszczyciła swoim przybyciem czyli niezawodna Ola i Agabikerka.
Na molo na Zaspie mieliśmy wyznaczone spotkanie, przybyło w sumie czterech a miało być wg moich obliczeń o wiele więcej. Pogoda nie była najlepsza stąd tak mała frekwencja. Ruszyliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm;"><img class="alignleft size-medium wp-image-2292" title="koliba" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/10/koliba-300x134.jpg" alt="koliba" width="300" height="134" /></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2009/Spotkanie%20w%20Kolibie/" target="_blank"><span style="text-decoration: none;">Galeria zdjęć</span></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Spotkanie zdarza się raz na 12 miesięcy i przybyło na nie 12 osób w tym płeć piękna również zaszczyciła swoim przybyciem czyli niezawodna Ola i Agabikerka.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Na molo na Zaspie mieliśmy wyznaczone spotkanie, przybyło w sumie czterech a miało być wg moich obliczeń o wiele więcej. Pogoda nie była najlepsza stąd tak mała frekwencja. Ruszyliśmy do Sopotu. Tam jeszcze nikogo nie zastaliśmy dopiero w nieco późniejszym czasie przybywali następni.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Na końcu wjechała limuzyna na kółkach prowadzona przez kierowcę „Silvera” i Olę ze swoją małą bikerką, ale jeszcze bez roweru. A więc w tym momencie było nas już 12.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Większość zajęła miejsce przy bufecie zamawiając co nieco. Izotoniki poszły w ruch wraz z plackami ziemniaczanymi. Atmosfera zrobiła się bardzo przyjemna przy palących świecach, czyli nastrój wyśmienity. Ja natomiast zacząłem się „popisywać” swym nowym nabytkiem foto. Na razie to te zdjęcia może nie są za bardzo udane, bo lustrzanką trudno się fotografuje zanim człowiek nie nabierze rutyny. Część zdjęć robiona jest w tych ciemnościach bez lampy błyskowej i coś tam widać. Takie zdjęcia bez flesza nabierają naturalną atmosferę.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Natomiast przy stole już zaczęło wrzeć od dyskusji na różne tematy a przede wszystkim rowerowe. Głównym prowadzącym był naturalnie „Silver” wraz ze swym asystentem „Świr&#8217;em”. Drugą grupę prowadził Mariusz tam też wrzało od dyskusji a tej dyskusji uważnie przysłuchiwali się się: „rowerix”, „Intel”, Sławek, „Zibek” i ten najdłuższy „Bono”:)</p>
<div style="text-align: justify;">A za oknem ciągle padało także nikomu do domu się nie śpieszyło dopóty dopóki stały na stole „izotoniki”. Minęła godzina 18:00, więc postanowiłem opuścić towarzystwo, tym bardziej, że przestało padać. Do mnie dołączyli „rowerix” i „Bono”, a więc w trójkę pożegnaliśmy towarzystwo i ruszyliśmy do domów. W sumie była fajna miła atmosfera no i takie spotkania, które niewątpliwie łączą ludzi. Wielu z nich już z nami jeździ a więc tym bardziej jest o czym pogadać.</div>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Pozdrawiamy tych co nie przyjechali.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Mieczyslaw Butkiewicz</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rowery.gda.pl/2009/10/25/spotkanie-w-kolibie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>FAMILY CUP</title>
		<link>http://rowery.gda.pl/2009/06/15/family-cup-2009/</link>
		<comments>http://rowery.gda.pl/2009/06/15/family-cup-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Jun 2009 14:14:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Maratony]]></category>
		<category><![CDATA[cup]]></category>
		<category><![CDATA[famil]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rajdyger.nazwa.pl/test/?p=433</guid>
		<description><![CDATA[
Galeria zdjęć

Dzisiaj postanowiłem sprawdzić swoje siły w zawodach pt. „FAMILYCUP” 2009 &#8211; XIV AMATORSKIE MISTRZOSTWA POLSKI W KOLARSTWIE GÓRSKIM, rozgrywanych w różnych rejonach województw, tym razem było to woj. Pomorskie.
Start został zaplanowany w Sopocie na „Łysej Górze”.
Dzień wcześniej myślałem nad zmianą opon, czy założyć Kendy 1,95 leciutkie szybkie
czy może Continentale 2,4 druciane i ciężkie ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-434" title="familycup-1" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/08/familycup-1-150x150.jpg" alt="familycup-1" width="150" height="150" /></p>
<p align="justify"><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2008/Family%20Cap/" target="_blank">Galeria zdjęć</a></p>
<p align="justify">
<p align="justify">Dzisiaj postanowiłem sprawdzić swoje siły w zawodach pt. „<strong>FAMILYCUP” 2009 &#8211; XIV AMATORSKIE MISTRZOSTWA POLSKI W KOLARSTWIE GÓRSKIM</strong>, rozgrywanych w różnych rejonach województw, tym razem było to woj. Pomorskie.</p>
<p align="justify">Start został zaplanowany w Sopocie na „<strong>Łysej Górze</strong>”.</p>
<p align="justify">Dzień wcześniej myślałem nad zmianą opon, czy założyć Kendy 1,95 leciutkie szybkie</p>
<p align="justify">czy może Continentale 2,4 druciane i ciężkie ale za to przyczepność bajeczna, hmm pomyślałem że całą noc deszcz padał może być ful błota tak jak to miało miejsce na skandi, dystans nie był zbyt duży, miałem do pokonania 16 km czyli 4 kółka do zrobienia „tylko”</p>
<p align="justify">co okazało się później sporo, założyłem ciężkie continentale na trudne warunki,</p>
<p align="justify">Dzień zawodów:</p>
<p align="justify">Pobudka o godź: 7:30, śniadano, włączyłem komputer żeby sprawdzić czy nikt jeszcze nie jedzie oprócz mnie i Zibiego, ale nikt nic nie napisał na Forum, no okey pewnie nikogo nie będzie, na zamierzony pociąg pognałem z Gdyni do Sopotu o godź 9:28  który nie przyjechał, i jak tu ufać kolejom SKM, następny był 9:45,  pognałem z Gdyni Stoczni do Gdyni Głównej, zawsze pewniej, to kolejka na szczęście przyjechała punktualnie,  spotkałem jednego bikera który też się wybierał na „<strong>FAMILY CUP</strong>” chwile z nim porozmawiałem i stwierdziłem skoro on będzie ze mną jechał to nie mam z nim szans, zajął „55 miejsce” w Skandi na dystansie „Grand Fondo” ja niestety dopiero 88, daleko w tyle, no ale to inna kategoria wiekowa i staż, ja jestem dopiero początkujący i nie mam szans dorównać, jeżdżę dopiero półtorej roku na rowerze, a na zawody zacząłem dopiero w tym. Dojechaliśmy na „Łysą Górę” tam ukazała się naszym oczom Mega Kolejka, ja załatwiłem formalności w tyg. Pozostało mi odebrać zgodę lekarza oraz nr. startowy i chipa zostawiając kałcje w wysokości 50 zł lub dokument tożsamości. Na miejscu spotkałem Zibiego który czekał w kolejce przede mną oraz Sławka i Wieśka którzy przyjechali pokibicować nam, miło z ich strony J bardzo fajnie było,</p>
<p align="justify">Ja miałem okazje startować pierwszy raz w Seniorach, na początku puszczali najmłodsze kategorie czekając aż ostatni uczestnicy kategorii dojadą do mety i dopiero wtedy następna kategoria zostawała wywoływana do startu, żeby nie robić zamieszania, bo ciężko było by dojść. Ja miałem okazje wystartować coś koło godź 14 dopiero,  początek grupy stanowili Seniorzy kat wiekowa 24-34 lat z tyłu Orlicy 19-23 lat którzy startowali z opóźnieniem 30 sek.</p>
<p align="justify">Co do dobranych opon myślałem że to jest mój fatalny wybór, trasa na pierwszy rzut oka twarda, ale Sławek pojechał zbadać teren, wcześniej słyszałem jak inni uczestnicy którzy wczęśniej wrócili z terasy, narzekali na wymagania oraz dużą ilość błota na trasie, trochę się ucieszyłem</p>
<p align="justify">Z wyboru który nie był taki zły co się okazało w trakcie.</p>
<p align="justify">Nastąpił start: strzał z pistoletu huk „wielkie BUM” ruszyli, na dzień dobry była do pokonania na pozór mała górka można było trochę pocisnąć, ale zaraz robiło się coraz  bardziej stromo, miałem na blacie, musiałem nieco opuścić strunę, popuściłem łańcuch na środkowy cisnę ile powera w nogach było ale to zbyt mało ledwie się wyścig zaczął  już sapie jak lokomotywa, czyżby brak formy? wrzuciłem na jedynkę, podjechałem z wysiłkiem, sporo bikerów mnie przy tym wyprzedziło, następnie trochę prostej skręt no i spora ilość błota, ostry zjazd, z górki kilka zawijasów, przy których można było nadciągnąć średnią, i następny podjazd, które były dość wymagające, trzeba było ostro się natrudzić żeby je pokonać, tym razem dużo gorszy niż ten  na początku, duża ilość błota niektórym uniemożliwiła podjazd, trzeba było pokonać łukiem po lewej i ostro zjeżdżając wtapiając się nieco w błoto ostro piłując, pokonałem bez większych problemów, następnie bardzo długi zjazd z wąskimi dróżkami, po lewej stronie ostry spad był, przy zakręcie można było ładnie fiknąć, jechałem jakieś 30 km trzymając rękę na hamulcu, nie chciałbym się znaleźć na wylocie, było by nieprzyjemnie, kontuzja murowana, następnie długi podjazd, opona miejscami wirowała  w miejscu, ale szła do góry, pokonałem największe błoto, skręt w prawo następnie ostry techniczny zjazd z korzeniami, było dość ślisko, rower trochę zaczęło zarzucało, ostry skręt w lewo no i drzewo, na którym można było się dość łatwo znaleźć, stał przy nim jeden z organizatorów krzycząc ostrożnie. Został jedynie zjazd z łysej z prędkością 40-45 km/h również na wybojach miejscami i tak wyglądała cała pętla, każda kategoria pokonywała różną ilość pętli, w jednym zakręcie mi łańcuch spadł i dość mocno się zaklinował, straciłem jakieś 2 min zanim zrobiłem,  na trasie miał stać chłopak i kierować według szczałki, nagle ich zrobiło się kilku-kilkunastu zasłaniając całe oznakowanie, jechałem prosta zamiast skręcić, ale krzyknęli „nie Tędy” o mały włos bym pojechał w przeciwnym kierunku, ehh :/ musiałem biegi w miejscu zredukować, ponieważ czekała mnie spora górka na której straciłem sporo sił. Po zakończeniu wyścigu każdy z uczestników wyciągał los, ja wylosowałem Kask, to była najlepsza nagroda z tego co widziałem, oraz każdy z uczestników dostawał paczkę żelków.</p>
<p align="justify">Ogólnie mówiąc:</p>
<p align="justify">Trasa wyścigu miejscami bardzo wymagająca, podjazdy ciężkie do pokonania,grupa w której startowałem bardzo silna, pokonałem każda górkę,  nie zaliczyłem żadnej przewrotki.</p>
<p align="justify">Start uważam za udany</p>
<p align="justify">Oprawa oraz zaangażowanie organizatorów pozostaje wiele do życzenia, zbyt spięci oraz nerwowi, a powinni być naprawdę trochę bardziej na poziomie na takiej masowej imprezie spodziewałem się czegoś lepszego, gdzie chodzi o nakłanianie jak największej rzeszy bikerów do brania udziału w imprazach masowych, oraz prowadzenia zdrowego trybu życia.</p>
<p align="justify">Szczególnie pani sędzia się denerwowała jak się ktoś ustawił nie tak jak trzeba, zamiast powiedzieć spokojnie i po sprawie. Taki błąd popełniłem ustawiając się już z przyzwyczajenia w Elicie w „<strong>Family Cup</strong>” tzw. <strong>Orlicy</strong>, Sędzina pytała czy ktoś nie został wyczytany z listy, zgłosiłem się, później okazało się ze to nie ta kategoria, pojechałem bez dyskutowania do swoich, tylko było słychać  zdenerwowanie i cyt. „czy ja coś nie wyraźnie mówię” nie ładnie z jej strony było i nie na miejscu komentarz, na drugi rok odpuszczam sobie taką imprezę, z takim zaangażowaniem, może to się zmieni.</p>
<p align="justify">Pierwszy raz startowałem w <strong>FAMILY CUP </strong>i dobrego wrażenia na mnie nie zrobił.</p>
<p align="justify">Do zobaczenia na innych Maratonach bardziej udanych i sympatycznych.</p>
<p align="justify">Tekst:: <strong>PIOTR HABAJ &#8220;Pioter 1981&#8243;</strong></p>
<p style="margin-right: 0cm;" align="justify">asfalt=brak</p>
<p style="margin-right: 0cm;" align="justify">dystans=50</p>
<p style="margin-right: 0cm;" align="justify">kondycja=wysoka</p>
<p style="margin-right: 0cm;" align="justify">profil=wysoki</p>
<p style="margin-right: 0cm;" align="justify">trud=max</p>
<p style="margin-right: 0cm;" align="justify">m=Sopot</p>
<p>typ=rowerowy</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rowery.gda.pl/2009/06/15/family-cup-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przedwiosenny rajd Czerwonym przez Piekiełko do Rumi</title>
		<link>http://rowery.gda.pl/2009/03/16/przedwiosenny-rajd-czerwonym-przez-piekielko-do-rumi/</link>
		<comments>http://rowery.gda.pl/2009/03/16/przedwiosenny-rajd-czerwonym-przez-piekielko-do-rumi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Mar 2009 07:45:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Piekielko]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>
		<category><![CDATA[Zagórska Struga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rajdyger.nazwa.pl/test/?p=1204</guid>
		<description><![CDATA[
Galeria zdjęć
A tak ładnie zapowiadała się pogoda na niedzielę. Słońce i temp. 6-8 C
Ranek niedziela godz. 7.00 za oknem mżawka oraz niebo z ołowiem, ciężko się pozbierać i przygotować do zaplanowanego rajdu. No cóż w czwartek powiedziałem słynne „A” teraz muszę powiedzieć także „Z” Jedziemy pod warunkiem, że będą chętni. W Marcowy weekend nie czekając [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1205" title="piekielko" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/08/piekielko-150x150.jpg" alt="piekielko" width="150" height="150" /></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2009/przedwiosenny-rajd-czerwonym-przez-piekie-ko-do-rumi/" target="_blank">Galeria zdjęć</a></p>
<p style="text-align: justify;">A tak ładnie zapowiadała się pogoda na niedzielę. Słońce i temp. 6-8 C</p>
<p style="text-align: justify;">Ranek niedziela godz. 7.00 za oknem mżawka oraz niebo z ołowiem, ciężko się pozbierać i przygotować do zaplanowanego rajdu. No cóż w czwartek powiedziałem słynne „A” teraz muszę powiedzieć także „Z” Jedziemy pod warunkiem, że będą chętni. W Marcowy weekend nie czekając na kalendarzową Wiosnę, pomimo nietrafionej prognozy pogody znalazł  się garstka TWARDZIELI, chętnych do pokonania trasy do Piekiełka.</p>
<p style="text-align: justify;">Zibi, Maciek, Piotr 1981, oraz Olo.</p>
<p style="text-align: justify;">A gdzie Łukasz ???&#8230;..  Pozostali jak np. Intel, Bono, Scoot, Zbyszek, Wiesiek to tylko wirtualni Bikerzy.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale też są tacy, którzy jeżdżą tylko w lecie przy słonecznej pogodzie 20 C w dystansie 20km, jest z górki i z bierką…..</p>
<p style="text-align: justify;">A więc decyzja zapadła jedziemy w czwórkę Czerwonym szlakiem do Rumi przez Piekiełko i Piekło.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszy dobrze mi znajomy podjazd przy osiedlu Bernardowo do ul. Sopockiej. Na tym 5 km odcinku mijamy jedną biegaczkę w czarno czerwonej kurtce i kto to jest?&#8230; Mirka, moja żona wraz z nie odłącznymi psami.</p>
<p style="text-align: justify;">Na szczycie złapaliśmy mocny oddech, łyk napoju i w oparach wilgoci pojechaliśmy w kierunku Krykulca. Błoto, błoto mokre liście miejscami duże połacie śniegu i zlodowaciałego lodu. Rzeczywistość tak naprawdę ukazała nam całą prawdę Piekła tego rajdu, tylko chart ducha, twardość i zawziętość dała nam możliwość dojechania do Leśniczówki Piekiełko.</p>
<p style="text-align: justify;">Dotychczasowa średnia to 11,8 km/h. Tu kilka pamiątkowych fotek lekki posiłek, mycie rowerów przepływającym strumyku ( Zagórska Struga) i jazda na czarny szlak.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie odbyło się bez awarii, miałem lekką wywrotkę przy ostatnim zjeździe i złamałem nowo kupiony błotnik służył mi tylko 2 dni. Do tej pory jechałem tylko na najmniejszej tarczy przedniej i dwóch do wyboru na kasecie. Napęd wysłużył się całkowicie, czas po 3 tys. go wymienić, będą spore koszta.</p>
<p style="text-align: justify;">Gdybym miał licznik do pomiaru ilości obrotów korby, to uzyskałbym pewnie najlepszy wynik życia.</p>
<p style="text-align: justify;">Czarnym szlakiem wzdłuż Zagórskiej Strugi po niemiłosiernym bruku, który miejscami był oblodzony dojechaliśmy do skm w Rumi. Decyzja, co robimy dalej:</p>
<p style="text-align: justify;">na kołach przez Pustki Cisowskie, Most Kwiatkowskiego do Sopotu, czy skmką jak Lordy J</p>
<p style="text-align: justify;">Wynik 2 do 2, zwyciężył rozsądek i późna już pora ok. 14.00.</p>
<p style="text-align: justify;">W skm mogliśmy chwilkę porozmawiać i zdać sobie relacje o Piekle dzisiejszego rajdu</p>
<p style="text-align: justify;">Dystans 40 km</p>
<p style="text-align: justify;">Średnia 13km/h</p>
<p style="text-align: justify;">Czas przejazdu 4h</p>
<p style="text-align: justify;">Trudność w skali 1-6 = 6,5</p>
<p style="text-align: justify;">I tak było fajnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Pozdrawiam i zachęcam</p>
<p>OLO</p>
<p>asfalt=niewiele</p>
<p>dystans=50</p>
<p>kondycja=normalna</p>
<p>profil=niski</p>
<p>trud=niski</p>
<p>m=Zagórska Struga</p>
<p>m=Piekielko</p>
<p>m=Sopot</p>
<p>m=Stegna</p>
<p>szlak=czarny</p>
<p>atrakcja=jezioro</p>
<p>typ=rowerowy</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rowery.gda.pl/2009/03/16/przedwiosenny-rajd-czerwonym-przez-piekielko-do-rumi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spotkanie noworoczne w Kolibie</title>
		<link>http://rowery.gda.pl/2009/01/04/spotkanie-noworoczne-w-kolibie/</link>
		<comments>http://rowery.gda.pl/2009/01/04/spotkanie-noworoczne-w-kolibie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 07:24:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Sopot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rajdyger.nazwa.pl/test/?p=1184</guid>
		<description><![CDATA[
Galeria zdjęć
Rozpoczął się Nowy Rok a z nim nowe plany, jakie mamy do zaprezentowania. W związku z tym zapowiedziałem spotkanie noworoczne w Kolibie.
Na molo na Zaspie przyjechałem na wyznaczone miejsce spotkania trochę za wcześnie, więc żeby nie marznąć, zrobiłem rundkę przez las i wróciłem na molo a tam już czekał „Bono” na swojej szosówce i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1185" title="koliba" src="http://rajdyger.nazwa.pl/test/wp-content/uploads/2009/08/koliba-300x225.jpg" alt="koliba" width="300" height="225" /></p>
<p><a href="http://rajdyger.nazwa.pl/galeria/2009/spotkanie-noworoczne-w-kolibie/" target="_blank">Galeria zdjęć</a></p>
<p>Rozpoczął się Nowy Rok a z nim nowe plany, jakie mamy do zaprezentowania. W związku z tym zapowiedziałem spotkanie noworoczne w Kolibie.</p>
<p align="justify">Na molo na Zaspie przyjechałem na wyznaczone miejsce spotkania trochę za wcześnie, więc żeby nie marznąć, zrobiłem rundkę przez las i wróciłem na molo a tam już czekał „Bono” na swojej szosówce i za chwile dojechał „rowerix”. Miał jeszcze dojechać „Intel”, niestety nie mogliśmy na niego dłużej czekać ze względu na zimno.</p>
<p align="justify">Ruszyliśmy&#8230;..Należało zwracać szczególną uwagę na nawierzchnie pokrytą śniegiem, więc tempa zbyt szybkiego nie mogliśmy rozwinąć. Koła wpadały momentami w boczny poślizg, dlatego też szybkość utrzymywałem przeważnie równą ok 20km/h.  Dojeżdżając do Koliby, po drodze czekał na nas, „Olo” a parę minut za nim ukazał się jak zza mgły sylwetka Intel’a.  W pewnym momencie ujrzałem również na horyzoncie scoot&#8217;a. On tym razem przyjechał swoją bryką.</p>
<p align="justify">Przy okazji pragnę przekazać słowa podziękowania dla znalazcy mojego telefonu komórkowego, który zgubiłem w sobotę na ścieżce rowerowej. Nie wiem czy znalazca przeczyta te słowa, jeżeli tak, to składam mu moje podziękowanie za dostarczenie mi poprzez mojego syna zgubionej komórki. Jednak są uczciwi ludzie. Scoot&#8217;owi również dziękuję za odebranie od znalazcy mego telefonu.. Telefon jest stary taki jak ja, więc mała strata, ale cenną dla mnie jest w nim karta, na której jest zapisanych dużo  numerów i nie tylko. Muszę zrobić kopię karty..</p>
<p align="justify">Chyba za dużo się rozpisałem a więc wracam do tematu.</p>
<p align="justify">Otóż stojąc przed Kolibą i czekając na resztę zaproponowałem jednak wejść do środka by poczekać na resztę uczestników. Wprowadziliśmy nasze rumaki ustawiliśmy je pod scianą. W środku trochę było tłoczno, ale znaleźliśmy wolny stół. Zaczęli schodzić się nasi goście, to ci, którzy przybyli własną lokomocją napędzaną paliwem.</p>
<p align="justify">Dobrze się złożyło, bo zwolnił się drugi stół i samochodziarze go zajęli.</p>
<p align="justify">Należy wspomnieć o naszym morsie, który przed spotkaniem postanowił wykąpać się brbrbrbr&#8230;&#8230;&#8230;.(na fotce powrót z kąpieli).</p>
<p align="justify">Trudno było omówić nasze tego roczne plany, ponieważ było dość gwarno a po za tym zajęliśmy dwa stoły i nastąpił podział ludzi na dwie grupy.</p>
<p align="justify">O planach jeszcze zdążymy pogadać, bo to nie ostatnie nasze spotkanie. Pierwsze ma odbyć się 25 stycznia u mnie w domu, a w lutym zrobimy drugie, lecz bez oglądania zdjęć.  W obu przypadkach niewykluczony jest „izotonik”, kupimy jakieś ciastka, kawę i herbatę (zrobimy zrzutkę). Myślę, że będzie bardzo miła atmosfera. Uważam, że ze względu na zimę powinniśmy to wykorzystać i spotykać się częściej, żeby szybciej nam zleciał  czas do wiosny na któryą zapewne wszyscy czekają, aby wsiąść na rumaki i ruszyć w  świat.!!!</p>
<p align="justify">Na razie nie będę publikował gdzie odbędzie się drugie spotkanie, bo to nie jest jeszcze do końca ustalone. Lokalizację prawdopodobnie na spotkanie w lutym uda się zmienić.</p>
<p align="justify">W sumie było bardzo miło, zebrało się nas ok. 20 a może więcej osób. Nikt tego nie liczył.</p>
<p align="justify">Spotkanie trwało ok. 2,5godziny. Po godz. 17 Koliba opróżniła  się z gości, tylko właściwie my siedzieliśmy najdłużej. Szkoda, że tak szybko się skończyło a teraz czas już wracać do domów.</p>
<p align="justify">A w drodze powrotnej jechaliśmy w 6-cio osobowym składzie z tym, że Olo szybko od nas odłączył, bo mieszka w Sopocie. Narzuciliśmy trochę szybsze tempo z powodu mrozu a każdemu tylko para buchała jak z rury wydechowej. Gdy dojechałem do domu temperatura wynosiła -8 stopni.</p>
<p align="justify">Po drodze skręciliśmy na molo na Zaspie celem zrobienia pamiątkowych zdjęć.</p>
<p align="justify">W domu zameldowałem się o godz 18:00</p>
<p align="justify">
<p align="justify">Tekst i zdjęcia: Mieczysław Butkiewicz</p>
<p align="justify">
<p align="justify">
<p><span style="text-decoration: underline;"><strong> !!! PO SYLWESTROWY NOWOROCZNY RAJD !!!</strong></span></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Redaktor Aleksander Tokmina</span></p>
<p align="justify">Czekałem z niecierpliwością, ale pełen obaw na niedzielną po sylwestrową jazdę po lasach. Pogoda nie dopisała – padający od dwóch dni śnieg, lekki mróz całkowicie zniechęcała bikerów do przyjechania na miejsce zbiórki.</p>
<p align="justify">Ja „ OLO” jako zapowiadający rajd stawiłem się w Sopocie Kamienny Potok punktualnie. Po odczekaniu studenckiego kwadransa, niestety nikt się nie zjawił. Pojechałem na rekonesans  i testowanie głębokiego śniegu sam. Może to nie najłatwiejsza trasa pora i czas by testować rower i własne ” siły „</p>
<p align="justify"><span style="text-decoration: underline;">Przejechałem ok. 25 km, </span>ale nie żałuję.</p>
<p align="justify">Piękne wręcz na nowo spostrzegane ścieżki leśne pokryte puszystym, czystym i dziewiczym śniegiem z rekompensowały mój trud. A muszę jeszcze dodać , że przed jazdą na rowerze wykonałem pierwszy element zapowiedzianego zimowego mini triatlonu.  <span style="text-decoration: underline;">Przebiegłem</span> wraz z małżonką i naszym psem ok. <span style="text-decoration: underline;">8 km</span> również po lesie.</p>
<p align="justify">Miałem jeszcze sporo czasu do spotkania w Kolibie, więc pojechałem do Brzeźna bulwarową ścieżka rowerową a wróciłem brzegiem po piasku.</p>
<p align="justify">Niestety rowerzystów niewielu a wręcz wcale. Mróz świeży śnieg lekki, lecz ostry wiaterek zdecydowanie wstrzymał zapędy nawet tych najtwardszych. Tuż przed 15.00 jadą powoli GEROWCY Mietek, Bono i Darek. W Kolibie jest już kilka osób, które wcześniej zarezerwowały miejsca, jak przystało na dobrze zorganizowaną grupę nie trzeba było długo czekać i byliśmy prawie w komplecie:  Intel, Rowerix, Scoot’s, Qazi i Mudia oraz trochę osób towarzyszących.</p>
<p align="justify">Początek Nowego Roku to idealny czas aby zacząć cykl ćwiczeń, które pozwolą utrzymać kondycję w 2009r stosując kilka prostych sposobów poprawimy sprawność fizyczną i zdrowotną swojego organizmu.</p>
<p align="justify">1)     Każdy dzień zacznij od kilku ćwiczeń rozciągających.</p>
<p align="justify">2)     Co najmniej raz w tygodniu ruszaj się na Świerzym powietrzu- ROWER.</p>
<p align="justify">3)     Zwracaj uwagę na prawidłową pozycję swojego kręgosłupa, chodź i siedź prosto.</p>
<p align="justify">4)     Prawidłowo się odżywiaj i stosuj prawidłową dietę.</p>
<p align="justify">5)     Chodź raz w tyg. Staraj się odwiedzić pływalnię lub inny obiekt np. otwarte morze.</p>
<p align="justify">I tak ku zdziwieniu wielu osób w tym również BIKERÓW siedzących przy naszej ławie rozpocząłem ostatni element mini triatlonu, przygotowując się do wejścia i przepłynięcia <span style="text-decoration: underline;">paru dziesięciu metrów w morzu. </span></p>
<p align="justify">Temperatura wody- 3 C</p>
<p align="justify">Powietrza- -4 C</p>
<p align="justify">Po chwili wróciłem do Koliby z ogromnym soplem który oderwałem z końca pomostu.</p>
<p align="justify"><span style="text-decoration: underline;">I tak w zdrowym ciele został zachowany zdrowy duch !!!</span></p>
<p align="justify">Zebrało się nas ok. 20 osób i tak przy jednym stole było za mało miejsca więc postanowiliśmy dołączyć dodatkową ławę i zajęliśmy 2 rzędy. Mietek omawiał wiele spraw ,ale chyba na raty bo w Kolibie było zbyt wiele ludzi i głos nie docierał do wszystkich, tak więc porobiły się podgrupy które miały własne tematy. Ale i tak było wspaniale i zintegrowanie.</p>
<p align="justify">„Ojciec” poruszał wiele tematów ja osobiście usłyszałem i zapamiętałem 2 ważne lub bardzo ważne.</p>
<p align="justify">1)   Propozycja podziału grup rajdowych na mocną turystyczną MTB oraz silną MTB.</p>
<p align="justify">2)   Organizacja spotkań w mroźne dni przy izotonikach w miłej bibliotece, aby nie zapaść w niedźwiedzi sen.</p>
<p align="justify">Pogadali, pogadali no i po 2-3 godzinach trzeba było się rozejść. Każdy na „byle czem” byle na swoim, pierdziawką, żaglem, w pław, pieszo, na hulajnodze, no a BIKERZY oczywiście na rowerach. Dobrze, że mój zimowy mini triatlon zakończył się tylko przy temp. Powietrza – 8C bo inaczej 4 LITERY przymarzły by mi do siodła.</p>
<p align="justify">Dzień był długi, wyczerpujący oraz pełen wrażeń ale zgodnie z zasadami „OLA” <img src='http://rowery.gda.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
<p align="justify"><span style="text-decoration: underline;">DZIĘKUJE WSZYTKIM ZA MIŁO SPĘDZONY CZAS</span></p>
<p align="justify"><span style="text-decoration: underline;">Pozdrawiam „OLO”</span></p>
<p align="justify"><span style="text-decoration: underline;"><br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rowery.gda.pl/2009/01/04/spotkanie-noworoczne-w-kolibie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

